GAS CHAMBER MELODIES s​/​t LP

by Yama Dori Records

/
  • Streaming + Download

     

1.
2.
01:39
3.
02:01
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
12.
13.

about

yd011 GAS CHAMBER MELODIES LP
The very first genuine emo violence band on Polish hc/punk scene. Gas Chamber Melodies were strongly inspired by the pioneers of emo violence from Amherst and Tampa, nevertheless they added it’s own characteristic style: strident guitars, chaotic beats, unbelievable scream. The lyrics touched a variety of things, from sociopolitical issues to disappointment with human kind.

GCM existed since 2002 till 2005, in the days when the scene around Lublin was in full bloom (in the cities like Lublin, Puławy or Kurów there were several dozen of bands with mixed line-ups, for instance Silence, Juliette, Unanymous Society Paradox, Crush All Fakes, Creation Of Hell, Dreams From The Sleeping Sky). The band played over 30 gigs, half of them abroad on a tour with Silence during the autumn of 2004. The name of the band caused a good deal of confusion, especially in Germany and German speaking countries.

In 2004 they released their only album, it was put out by Lagart Factory - non-existent anymore. The album included 11 tracks and it was sold out really quickly, partly because of really small edition. LP released by Yama Dori and Teeth to Concrete includes 13 tracks – the whole recording session of the spring 2004 (s/t CDR + 2 songs not published before). Moreover, LP includes 28pages booklet. There’s also a limited edition with a limited linen cover and a poster for both a release party of LP and a farewell gig of the band.

credits

released May 22, 2009

tags

license

Track Name: "Wonderful Years" is a fiction
"CUDOWNE LATA" TO FIKCJA
Świat jak rynek gdzie panuje brak zrozumienia pomiędzy ludźmi.
Zero odzewu na odczucia dopełnia transakcji.
Monopol na kłamstwo, zawiść i chciwość... To nie jest jak w wyobrażeniu.
Zawiedziony? To przez "Cudowne lata" zakodowane w głowie. Otwórz szeroko oczy. Bierzesz udział w pogrzebie ideału.

"WONDERFUL YEARS" IS A FICTION
The world as a market, where lack of understanding rules.
No answers for our feelings... Monopoly for lies and greed.
Are you fuckin' disappointed?
Open your eyes! You're on the funeral of ideal.


Nie ma ideału! Nie ma czegoś, co byłoby 100 procent dobre! Nie ma doskonałości! To wszystko nie istnieje, gdyż świat jest tylko światem, a my jesteśmy tylko ludźmi... Walka o przetrwanie! Egoizm, zazdrość i myślenie jak tu więcej zarobić... Nie ma sensu dłużej się oszukiwać. Żadne zmiany nie wchodzą w grę. Zastanawianie się dlaczego tak jest, to także droga donikąd. Jedyne co możemy zrobić to wziąć się w garść, zacisnąć zęby, otworzyć szeroko oczy i przyjąć kolejną dawkę okrucieństw i zawodów serwowanych przez rzeczywistość, w której żyjemy. Wewnętrzna siła! To nas powinno motywować do przetrwania. Bohaterowie BEVERLY HILLS 90210 i CUDOWNYCH LAT tak naprawdę gówno wiedzą. Tam jest wszystko takie proste... bo to pieprzona fikcja!!!
Perfection does not exist, something 100percent good. Such things don't exist as the world is just world and we're just humans. Fight for survival! Egoism, jealousy and wondering how to earn more... There's no point in fooling yourself. Changes aren't involved. Wondering why things are the way they are also leads to dead end street. The only thing we can do is to clench our fists, tighten our teeth, open eyes wide and accept the next dose of cruelty and disappointment served by the reality we live in. Inner strength this should motivate us to survive. The characters of 'BEVERLY HILLS 90210' and 'WONDERFUL YEARS' know shit!!! Everything is so very simple to them... because it's a fuckin' fiction!
To kawałek dla wszystkich tych, którzy kupują hollywoodzkie gówno i później się dziwią i wzdychają, czemu ich życie nie wygląda jak życie 'Przyjaciół' czy 'Amelii'... Sorry, nie jesteśmy bohaterami żadnych cukierkowych superprodukcji, nasze życie nigdy nie będzie łatwe i piękne. Nie ma prostych rozwiązań, nie ma prostych odpowiedzi. Kopiowanie wzorów to chujowizna! Trzeba wejrzeć w siebie i być gotowym na przyjęcie odrzucenia. Nie zawsze pasujemy do telewizyjnego i społecznego wzorca, jakkolwiek mocno byśmy się starali wpasować. Uczucia i wzajemne interakcje nie dadzą się sprowadzić do wyidealizowanego lub po prostu przekłamanego obrazu na ekranie telewizora. Jeśli chcesz, zawsze znajdziesz pocieszenie w telewizyjnej papce.
This one is for all those who buy into Hollywood shit and later on are surprised and sigh why their life does not look like 'Friends' or 'Amelia's' lives... Sorry, we are no sweet movies heroes, our lives are never going to be nice and easy. There are no simple solutions, there are no simple answers. Copying the schemes is shitty! One needs to look inside of himself and be prepared to accept rejection. Not always do we fit into a tv and social pattern however hard we tried to fit in. Feelings and interrelations cannot be reduced to an idealised or simply false picture on a tv screen. If you want you can always find comfort in a tv pulp.
Chyba nie do końca wyobrażałeś sobie tak to życie. Czemu tak trudno odnaleźć się w tym świecie? W miarę dorastania uświadamiamy sobie, że to co uważaliśmy za tak oczywiste jest nieosiągalne. System jest bezlitosny. Ci co mają siłę walczą, słabsi niestety skazani są z góry na unicestwienie.
Probably this is not the way you have imagined this life to be. Why is it so hard to find yourself in this world? While growing up we realize that what we have once thought so obvious is inaccessible, an outright lie. Sometimes one has to incessantly humiliate oneself to achieve anything at all. The system is remorseless. Those having the strength fight while the weaker are unfortunately doomed to fail from the start.
Track Name: The chosen
WYBRANI
Czy zostaliśmy wybrani aby prowadzić do zniszczenia,
Czy zostaliśmy wybrani aby niszczyć innych,
Wszystko jest na dobrej drodze,
Czasu jednak wciąż za mało... Jeszcze tyle piękna na nas czeka...
Destrukcja.
Samodestrukcja. Jestem pewien.
Nie zostaliśmy wybrani do pielęgnowania życia, chyba ktoś by o tym wiedział?
Nie zostaliśmy wybrani do ulepszania otoczenia...
Gniję. Rozkładam się razem ze wszystkim co niszczę. Gnijemy...

THE CHOSEN
Are we chosen to lead to destruction?
Are we chosen to destroy others?
Everything goes fine
There's a little time left, and there's still a lot of beauty...
Destruction.
Self-destruction. I'm sure.
We aren't chosen to take care of life, someone would know something...
We aren't chosen to improve our surrounding...
I'm rotting with everything I had destroyed. We're rotting...


Przed syfem świata nie ma ucieczki. Zresztą zbyt wielu ludziom wcale na tym nie zależy. Zabiję jeszcze niejedno istnienie, zniszczę jeszcze niejedno uczucie zanim w końcu zeżrą mnie robaki. Jesteśmy bandą skurwysynów chcemy tego czy nie. Każdy z nas. Pozostaje szyderstwo dla i brudny palec w oko przekonanym o własnej świętości i niewinności.
There's no running away from the stench of the world. Anyway sometimes it seems to me that people do not really care about that anymore. I will kill not only one existence, I will tread not only on one feeling before I will be devoured by worms in the end. We are a bunch of motherfuckers either we want it or not. Every single one of us. What is left is a sneer at and a dirty finger into the eyes of those certain about their sanctity and innocence.
Świat pędzi ku zagładzie. Gigantyczne fabryki, betonowe dżungle, nadmierne wycinanie lasów, holocaust zwierząt, konflikty zbrojne, wynaturzenia, skrajna nędza i przepych bogactwa. Można z tym walczyć lecz nie da się tego zatrzymać. Człowiek to brzmi dumnie.
The world speeds towards its doom. I'm sure of it. Gigantic factories, concrete jungles, excessive forests cutting, animal holocaust, armed conflicts, deviations, abject poverty and wealth's sumptuousness. One can fight with it but it cannot be stopped. A human being - it sounds proud.
Track Name: Am I?
JESTEM?
Czy moje jestem to tylko j.e.s.t.e.m?
Zagubiony między ideami i czynami
Puste słowo c.z.y.n.y, czy czyny?
Nie zdałem egzaminu z życia,
Nie mam szans na bycie takim jak ty.

AM I?
Is my being only b.e.i.n.g?
Lost between the acts and ideas
Empty word a.c.t, or act?
I didn't pass the exam,
I've no chances to be like you.


Godziny, minuty. sekundy, Czas nieuchronnie upływa, a my często sami nie możemy odnaleźć się w tym naszym codziennym istnieniu. Z pewnością warto jest być aktywnym, gdyż angażowanie się w coś na czym nam naprawdę zależy w pewien sposób daje satysfakcję spełnienie. Aczkolwiek nasuwa się pytanie czy bardziej zależy nam na tym żeby BYĆ czy żeby BYĆ POSTRZEGANYM? Czy warto jest wkładać tyle wysiłku w akcje i zachowania, które w rzeczywistości interesują nas tyle co zeszłoroczny śnieg??? Czy warto walczyć o czyjeś uznanie udając kogoś zupełnie innego? W taki właśnie sposób tworzy się "drugie ja", które nie ma żadnego pokrycia z tym jedynym, oryginalnym istnieniem. Opinia innych ludzi to kajdany, w które zakuta jest nasza osoba. Tworzenie siebie, sugerując się opinią innych ludzi to żadne wyjście. Nie uwolnimy się, lecz tylko zaciśniemy owe kajdany. To się nazywa ograniczanie się na własne życzenie. Jedyne sensowne rozwiązanie to pozostawanie sobą. Miejmy w dupie to co myślą o nas inni. Miejmy w dupie to jak odbierają nasze myślenie, ubranie, zachowanie. Nikt nie jest doskonały, co znaczy, że z nikogo nie powinniśmy brać przykładu. Możemy się odnaleźć w tym wszystkim, podążając tylko i wyłącznie za samym sobą. To jedyna słuszna droga...
Hours, minutes, seconds... Time passes and we are often unable to find ourselves in this our own day to day existence. Being active is doubtlessly worth because getting involved in something we really care gives, in some way, satisfaction coming from our existence. However, the question comes out what we more care about... to be or to be noticed... Is this really worth putting so much effort in actions and behaviour that in fact we don't give a fuck about??? Is it worth fighting for someone's appreciation pretending you're someone else? This is the way of creating the second self, which has nothing to do with the one true self. The opinion of others is like a chain limiting our true selves. Creating our characters on the basis of following blindly others' opinions makes no sense. We won't set us free. It will only tighten the chains. This is what is called limiting on our own wish. The only right thing is to be yourself. Fuck what others think. Fuck the way they see your thinking, clothes, behaviour. No one is perfect, it means we shouldn't look up to anyone. We may find ourselves in this whole shit, following only our own ideas and only them! This is the only way out!!!
Chcę robić swoje (cokolwiek to oznacza). Mam dość wskazywania mi ciągle drogi i oceniania. Sorry, nie mam zajebistego samochodu ani perfum Hugo Bossa. Nie jestem też "radykalnym", wytatuowanym pankowcem, który krzyczy jednym głosem z gawiedzią "jedynie słuszne i prawdziwe" hasła. Wiem, marnuje sobie życie hałasując w obskurnych piwnicach, rozpierdalając sobie słuch i zdzierając gardło wspólnym wrzaskiem z moimi ulubionymi kapelami. Wiem, jestem także zbyt mało zaangażowany w scenę. Już przestałem żałować, że nie należę do Waszego klubu zwycięzców. Ogromnie wielce dziękuję za ocenę.
I want to do my thing (whatever that means). I am fed up with constant showing me the way and judging. Sorry but I do not have a great fucking car and Hugo Boss' perfumes. I am not a "radical, tattooed" punkrocker who shouts with one voice with the crowd 'the one and only true' slogans. I know, I waste my life away fucking up my sense of hearing and shouting myself hoarse by screaming together with my favourite bands. I know, I am not involved in the scene enough either. I have stopped regretting that I do not belong to your winners' club. I thank you greatly for evaluation.
Track Name: This isn't song about love
TO NIE JEST PIEŚŃ O MIŁOŚCI
To nie jest pieśń o miłości. Urojony wzorzec.
Wybierasz emocjonalnie zniszczony. Ktokolwiek.
Myśląc, że wszystko będzie ok?
Wiem tak naprawdę od początku byłeś trupem.
Czas szybko ucieka. Dobro czy zło?
Pierdolenie, lepiej będzie dla ciebie jak się z tym pogodzisz.
Uwierz mi, to nie jest pieśń o miłości...

THIS ISN'T SONG ABOUT LOVE
This isn't song about love. Imaginary pattern.
You, emotionally destroyed, choose anyone, thinking it'll be ok.
I know that you were dead from the beginning.
Time passes quickly. Right or wrong?
Bullshit. You'd better reconcile with it.
Trust me, this isn't song about love.


Różne stany emocjonalne rządzą naszymi zachowaniami... Mówiąc komuś "kocham cię", wyrażamy nasze uczucie, które w tej konkretnej chwili zamieszkało w sercu. Nie można stwierdzić, czy miłość istnieje, czy też nie! To nasza prywatna sprawa jak się na to zapatrujemy...
Z drugiej strony, oprócz słodkich słów, pojawia się często ból i cierpienie. Szukając pocieszenia w ramionach innych kobiet/mężczyzn, dochodzimy do wniosku, że to jednak nie to... Tekst tego kawałka, odnoszę do sytuacji, kiedy zraniona osoba próbuje zapomnieć i w poszukiwaniu lekarstwa angażuje się w nieprzemyślane związki... Myślę, że nie rozum lecz coś innego bierze wtedy górę nad naszym zachowaniem. Mija moment zafascynowania i dochodzimy do wniosku, że pogrążamy się jeszcze bardziej. To nie jest pieśń o miłości. Nie teraz i z pewnością nie w tych okolicznościach. Podobno czas leczy rany więc możliwe, że to znów będzie pieśń o prawdziwym uczuciu. W najgorszym wypadku pojawi się kilka nowych blizn!
Our behaviour is determined by various emotional states. By telling someone "I love you" we express the feeling that occupies our heart at the moment. We can't tell whether love exists or not. This is completely up to us how we think of it. On the other hand, apart from sweet dreams, there's sometimes pain and suffering. Looking for comfort in arms of other men\women we come to a conclusion that this is not the thing we expected. This song refers to situation when a hurt person tries to forget and in search of cure gets involved in accidental relationship. I'm convinced that it isn't mind but something else that takes control over our actions. Moment of fascination passes and we come to conclusion that we bury ourselves even deeper. This is not song about love! Not now and not in these circumstances. It's believed that time alleviates so it is possible that one day it may be a song about true affection. In the worst case scenario, a few new wounds will appear.
Istota ludzka ma prawo do uczuć, bliskości, seksu. Często myli się pewne pragnienia, popędy, nazywając je miłością. Ze strachu przed samotnością także popełnia się błędy. Presja bliskich, by się ustatkować i mieć w końcu stałego partnera też nie pomaga. Nic na siłę.
A human being has the right to emotions, intimacy, sex. Very often some cravings, drives are mistaken for love. In fear of loneliness one also makes mistakes. The close relatives' pressure to settle down and finally have a steady partner does not help either. Nothing by force.
Track Name: Living ties seller
SPRZEDAWCA ŻYWYCH KRAWATÓW
Kilka sekund bredni, które są w stanie wcisnąć wszystko. Popatrz na nowo wyprodukowane żywe krawaty, które śpiewają, tańczą i są ci do niczego niepotrzebne. Zadzwoń teraz! 0 700... Odwiedź naszą stronę frajerze!

LIVING TIES SELLER
Few minutes of bullshit that manage to sell everything... Here we have brand-new ties, which sing, dance and are completely useless...
Call now 0 700... Visit our website SUCKER!


Ten tekst chyba nie wymaga komentarza... Wystarczy, że popatrzymy na oferty przeróżnych sklepów lub na chwilkę zerkniemy co można nabyć w TV Shop. Ludzie przechodzą samych siebie. Deska do składania koszul, znicze z pozytywkami to po prostu szczyt głupoty. Pozostawiam to bez komentarza, bo znacie z pewnością inne, lepsze przykłady. Najgorsze jest to, że ludzie to kupują, napędzając zapotrzebowanie na czysty kretynizm!
This text does not require explanation it will do if we look at shops' offers or check what is on the market in TV Shop. People surpass themselves. Desk which makes folding shirts easier, candle with music box built in are a peak of stupidity. No comments! I am sure you have come across other, even better, examples. The worst thing is that people buy it, fueling need for sheer stupidity.
Pracuj, pracuj i kupuj. To Twój wybór. Nie wiesz, co ze sobą zrobić? Zapraszamy do nowo otwartego hipermarketu dostaniesz tam wszystko, czego tylko zapragniesz o ile oczywiście zmarnotrawiłeś wystarczającą ilość swojego życia pracując, by sobie na nasze produkty pozwolić. Zadowolony? Nadal czegoś ci brakuje? Cóż, my daliśmy ci wszystko, co uważamy za potrzebne dla Ciebie. Masz już Boga, kupiłeś już TV... Biegaj dalej w kółko, szukaj... Może znajdziesz spełnienie na półce naszego nieskończenie wielkiego sklepu. Zapraszamy!
Work, work and buy. It is your choice. You do not know what to do with yourself? We invite you to a newly opened mall you will get there everything you want if only you had wasted away a sufficient amount of your life working to afford our products. Satisfied? You still miss something? Well, we have given you everything what we think is necessary for you. You already have God, you've already bought a TV set... Keep running in circle, looking... Maybe you will find fulfillment on a shelf of our endlessly huge mall. You're welcome!
Masowa konsumpcja towarów zupełnie nam nie potrzebnych, widoczna jest przeważnie w krajach wysoce rozwiniętych. Ludzie tak uzależnieni od mediów, są w stanie uwierzyć prawie we wszystko co nam proponują reklamy od pigułek na odchudzanie po żywe krawaty. Doszczętne zepsucie.
The mass consumption of completely unnecessary goods is mostly seen in the highly developed countries. People so dependant on the media are able to believe in almost everything that the commercials offer ranging from slimming pills to living ties. Utter depravation.
Track Name: Don't trust the blind!
NIE UFAJ ŚLEPCOWI!
Ślepcy decydują o losach świata.
Ślepi na krzywdę i cierpienie, widzą tylko głupią dumę...
Dowodzą swoich racji na drodze konfliktu
I znowu giną niewinni...
Ślepi na krzywdę i cierpienie, widzą tylko głupią dumę...
To nie oni pójdą walczyć... Ale to oni najwięcej gadają.
Szeregi skazańców z karabinami w rękach. Skazani za narodowość.
Nie ufaj ślepcowi... bo nie widzi słusznej drogi.

DON'T TRUST THE BLIND!
The blind decide about the world's lot.
Not noticing harm and suffering, seeing only their stupid pride.
Prove their rights by use of conflicts and see their stupid pride.
The innocent die again!!!
It's not them, who will go to fight, but they are the ones talking the most...
Rows of convicts with guns in their hands. Convicted because of their nationality.
Don't trust the blind... blind men can't see the right way...


Ślepi na krzywdę i cierpienie... Władza nie bierze pod uwagę niczego poza swoją własną racją. Główny cel to pokazanie za wszelką cenę kto ma słuszność i kto jest silniejszy. Kolejna wygrana splamiona krwią tych 'najmniej zainteresowanych'. Pieprzyć władzę! Pieprzyć służbę wojskową! Nie jestem mordercą i nie będę strzelał do ludzi dlatego że jakiś palant mi każe!!! Najłatwiej siąść za biurkiem i dyrygować wszystkim w wygodnym fotelu, robiąc sobie przerwę na kawę. Konflikt zbrojny to dla nich jedyne rozwiązanie, błędne koło napędzane załadowanym magazynkiem. Dlaczego cierpią niewinni? Dlaczego nie strzelacie do siebie zza swoich biurek? W ten sposób przyczynicie się ludzkości, zakładając że wszyscy będziecie strzelać celnie!!!
Blind to harm and suffering... The authority doesn't take into consideration anything but it's own 'rights'. The main aim is to show who is right and who is stronger! Another victory stained with blood of 'the least interested ones'. Fuck the authority! Fuck the military service! I'm not a murderer and I'm not going to shoot only because some fuckin' jerk orders me to do so! The easiest way is to sit behind the desk and pull the strings in comfortable armchair, taking breaks for a cup of coffee! Military conflict is the only solution, a vicious circle fueled by full clip! Why do the innocent suffer? Why don't you shoot at yourselves, sitting behind the desks you fuckin' bastards? You will do humanity a favour if you shoot the bull's eye!
Pycha władzy jest wielka. Bastardy przy korycie decydują w naszym imieniu nie licząc się tak naprawdę ze zdaniem swojego elektoratu. Popatrzcie na referenda przeprowadzane przed rozpoczęciem wojny w Iraku i tłumy ludzi wychodzących na ulice by powiedzieć 'NIE' konfliktowi. Jaki miały te masowe protesty wpływ na sytuację? Żadny. Moja odpowiedź: ścięte głowy władców.
The authorities' conceit is great. Bastards by the through decide on our behalf not taking really into consideration the opinion of their electorate. Look at the referenda made before starting the war in Iraq and crowds of people coming out into the streets to say "NO" to the conflict. What was the influence these mass protests had on the situation? None. My answer: severed heads of state.
Przywódcy wielkich mocarstw to najczęściej psychopaci i fanatycy religijni. Człowiek jest jeszcze jednym narzędziem w ich rękach. Trzeba zadać sobie pytanie czy jest sens i czy jesteś gotów oddać życie w imię religii bądź za skrawek szmaty zwanej sztandarem?
The leaders of great world powers are most often psychopaths and religious fanatics for whom a human being is just another tool in their hands measured in percentage. You should ask yourself a question if there is sense in and if you are ready to sacrifice your life for a piece of a rag called a banner or in the name of religion?
Track Name: Neoplasm Kate Moss
NOWOTWÓR KATE MOSS
Chore wyobrażenie piękna napędza jej samozniszczenie. Ramy lustra nie zwężą się same, ale przecież nie może tak wyglądać. Każdy gram tłuszczu jest jak skalpel w oku. Utwierdzenie o jej braku wartości. Ramy się nie zwężą ale może wyrzygać wnętrzności... To niska cena za 30 kilogramów żywej wagi.

NEOPLASM KATE MOSS
Sick image of beauty drives her self-destruction. Mirror frames won't widen by themselves, but she can't look like that. Every pound of fat is like a scalpel in the eye. Assurance of her lack of worth. The frames won't widen but she can throw up the guts... It's a small price for 30 kilos of weight.


Usiadła na łóżku w swoim pokoju, kolejny raz spoglądając na plakaty znanych, sławnych i tak bardzo idealnych modelek i aktorek...Patrzy na nie codziennie, nie wiedząc, że to w pewnym sensie wizerunki jej oprawców. Musi coś zrobić by wyglądać tak jak one...Wymiotowanie po każdym posiłku staje się coraz bardziej podejrzane, a jej głupi rodzice nie potrafią zrozumieć tego, że może spokojnie przeżyć bez jedzenia. Wmusza w siebie kolejne porcje posiłków, widząc w myślach tylko liczby kalorii, które oddalają ją od obranego wzorca. Może ten chłopak ze szkoły zwróci na nią uwagę, jeśli schudnie jeszcze te kila kilogramów. Nadal waży zbyt dużo i nie czuje się dobrze w swojej skórze. Wysuszone niemalże do kości ciało, ciągle przejawia tendencje do produkowania znienawidzonego tłuszczyku. Jakie to wszystko skomplikowane... Jakie to wszystko trudne... Każdy dzień sprawia, że czuje się jeszcze gorzej. Chora wizja piękna sprawia, że jej odbicie w lustrze przeraża ją. Nie dlatego, że już jej prawie nie widać, tylko że nadal jest jej zbyt dużo. Chude nogi, ledwo dźwigają ciężar 30 kilogramów, ale ona jest zdrowa. To wszyscy dookoła się do niej przyczepili. Pytanie tylko dlaczego...Może są przeciwko niej, może zazdroszczą jej tego, że gdy osiągnie cel będzie taka piękna i zgrabna...
She sat down in her room, looking at posters of those famous, well known and so perfect models and actresses once again. She looks at them everyday without realizing that these are images of those, who torture her... She has to do something that would make her look like them. Vomiting after every meal is becoming more and more suspicious, her stupid parents aren't able to understand that she can survive without food! She forces another portion into her mouth thinking about numbers of calories, which distance her from the chosen image! Maybe that boy will notice her if she loses on weight a bit more. She still weights too much and doesn't feel well in her own shapes! Parched body, skin and bones to be more precise, tends to product hated fat. It's so complicated... It's so difficult... Every single day makes her feel worse! Sick image of beauty leads to terror every time she looks in the mirror. Not because of being almost invisible but for the fact that she is still too 'big'! Skinny legs barely lift the weight of thirty kilos. But she is healthy! Everyone around picks on her! Why? Maybe they are simply jealous!!! One day she will be beautiful and fit...
Wzorzec dominujący: chorobliwa szczupłość. Paradoks społeczeństwa XXI wieku: anorektyczka reklamująca czekoladowy batonik. Nie w modzie rubensowskie kształty. Atakują zewsząd wizerunki dziewczyn i chłopaków poddających się drakońskiej diecie, którzy z uśmiechem kusza, oferując powodzenie, lepsze samopoczucie, społeczną akceptację. Bądź taka(i) jak my zdają się krzyczeć. Ale czy zdrowa może być osoba, która wszystkiego sobie odmawia, nie będąc w stanie zaakceptować samej siebie? Witamy w nowym koszmarze: liczeniu kalorii i odgłosie rzygania bulimiczki.
A dominating model: a sickly thinness. A XXIst century's paradox: an anorectic advertising a chocolate bar. Rubensian shapes are out of fashion. The pictures of boys and girls putting themselves to a draconian diet who tempt smilingly offering success, better self consciousness, social acceptance attack from everywhere. Be as we are they seem to shout. But can be healthy a person who denies herself everything not being able to accept herself? Welcome to a new nightmare counting of calories and a sound of a puking bulimic.
Track Name: What's on at "Your Life" cinema?
CO GRAJĄ W KINIE "TWOJE ŻYCIE"?
Podglądasz sztuczne życie i utożsamiasz się z kukłami
Ciekawe czy ma raka? O Boże, niech oni się pobiorą!
To on powinien opuścić dom wielkiego brata...
Maskotko iluzji - wszystko wyjaśni się w następnym odcinku.

WHAT'S ON AT "YOUR LIFE" CINEMA?
You spy artificial life and identify with puppets
I wonder if he has a cancer? Oh God, they must marry each other!
He should leave Big Brother's house...
Mascot of the illusion - it'll be clear in tomorrow's series!


A teraz usiądź wygodnie i włącz telewizor... Wszędzie to samo. Pranie mózgów za pomocą telenoweli, big brothera i baru. Co mnie obchodzi, komu się dziś nie poszczęściło, stracił swoje 5 minut na antenie i będzie musiał opuścić bar czy też inną spelunę jak dom wielkiego brata. Telewizyjne ścierwo przyciąga coraz większe masy ludzi, którzy tak samo każdego wieczora śledzą losy jakichś kretynów, produkujących się tylko po to by zarobić trochę forsy i sławy... Nie ma co! Klaudiusz po swoich wyczynach w big brother reklamuje garnki... Gulczas ma swoje piwo, które nie wiem czy kosztuje 2 złote... Czy nie dostrzegamy tej warstwy kiczu i tandety? Czy obserwowanie problemów sercowych bogatej pary, które są takie same w każdej telenoweli, jest ciekawsze niż nasze własne życie? To czym raczy nas telewizja nie jest warte poświęcania naszego czasu (mowa tu o tych wszystkich debilnych programach, które nic nie wnoszą bo są na to zbyt puste!!!). Maskotko iluzji, przejrzyj wreszcie na oczy... Michał Wiśniewski to też kretyn, który pozwolił zrobić o sobie serial żeby udowodnić wszystkim jaki to on jest super każdego dnia. Gówno prawda! Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa...
And right now sit down comfortably and turn on the TV... everywhere the same. Brainwashing through soap operas, big brother and the Pub. What's that to me who was unlucky today, lost his five minutes on the earth and will have to leave the Pub or some other lair like big brother's house. TV carrion attracts bigger and bigger masses of people who follow the lots of some idiots every evening the same, making effort only to earn some money and fame... GREAT!!! Klaudiusz after his feats in big brother adverts pots... Gulczas has his own brand of bear which doesn't even cost half a euro. Don't we notice that layer of kitsch and dud? Is it more interesting to observe the heart problems of a rich pair which are the same in every soap opera, than our own lives? Rubbish served by TV isn't worth our time (what I mean are all those stupid programs that don't bring anything because of their emptiness). Puppet of illusion, open your eyes, Michał Wiśniewski is a jerk too, who allowed to broadcast reality show about himself to prove everyone that he is 'cool' all the time. Bullshit! Lies, lies, nothing but lies.
Każdy potrzebuje odskoczni od rzeczywistości. Chwila eskapizmu nie jest zła. Niebezpieczeństwo pojawia się, gdy w pewnej chwili cudze życie staje się substytutem naszego.
Everyone needs an escape from reality. A moment of escapism is not bad. The danger arises when in a certain moment someone else's life becomes a substitute for ours.
Jeszcze jeden wpływ mediów na naszą psychikę. Nasza egzystencja jest tak pusta i nudna... Zmęczeni pracą codziennością i monotonią życia, szukamy sensacji w szklanym ekranie. Nader głupie seriale i teleturnieje uzależniają nas do tego stopnia, że identyfikujemy się z ich bohaterami i przyjmujemy ich cechy oraz nawyki. Wszystko wyjaśni się w odcinku trzy tysiące dwieście pięćdziesiątym czwartym.
One more influence of the media on our psyche. Our life is so empty and boring. Bored with work, daily life and the monotony of it we look for sensation on the glass screen. Exceedingly stupid tv series and tournaments can addict us to the degree that we identify with their heroes and take their features and habits after them. Everything will be revealed in a three thousand two hundred fifty fourth episode.
Track Name: A spark of dissent among the hollow men
ISKIERKA NIEZGODY POŚRÓD WYDRĄŻONYCH LUDZI
Tak wiele pytań
Żadnych satysfakcjonujących odpowiedzi
Zagubienie w chaosie
Postaw, idei i uczuć
Potrzeba dania wyrazu własnemu życiu
Ciągłe poszukiwanie własnej drogi
Odmowa dołączenia do szeregu
Strzaskane marzenia najbliższych
Nieudacznik lub wyrzutek społeczny...
Codzienna szarpanina z rzeczywistością
Rozpacz świadomości, że życie przeminie
Namiętności, poryw buntu
Nie godzące się na śmierć w milczeniu
Czy cokolwiek pozostanie?
Czy było warto?

A SPARK OF DISSENT AMONG THE HOLLOW MEN
So many questions
No plausible answers
Being lost in chaos of attitudes, ideas and feelings
Need of expressing one's own life
Constant looking for one's own path
Refusal to toe the line
Shattered dreams of the loved ones
A failure or a misfit...
Wrestlin' everyday with reality
Despair of awareness
That life is transient
Passion or rebellion
Refusing to die in silence
Will anything remain?
Was it worth it?
Track Name: Exclusive sperm bank
ELITARNY BANK SPERMY
Elitarny bank spermy ogłasza nabór materiału,
zostaną przyjęci tylko najlepsi kandydaci
Przykro nam, ale pan się nie kwalifikuje!!!
Stwierdzono brak "właściwych" cech,
proszę ustawić się za linią
Trwa przygotowanie komory...

EXCLUSIVE SPERM BANK
Exclusive sperm bank announces gathering of "material",
only the best candidates will be accepted
We're sorry but you don't qualify
Lack of "proper" features,
stand behind the line
Chamber is being prepared...


Przykro mi. Twoje ciało nie jest w modzie. Nie liczy się zbytnio, co masz do powiedzenia ani co sobą reprezentujesz. Jesteśmy zwierzętami i ważne, jak silnie hormonami atakujemy przedstawicieli innych płci, potencjalnych partnerów. Witamy w kulcie jurności i witalności. Wygra najlepszy materiał genetyczny. Jak ci się tu podoba?
I am sorry but your body is not in fashion anymore. It does not count too much what you have to say or what you represent with yourself. We are animals and important is how strongly we 'attack' with hormones the representatives of other sexes, potential partners. Welcome to the cult of lasciviousness and vitality. The best genetic material will win. How do you like it here?
Być inteligentną, interesującą osobą nie może wystarczyć. Wyznacznikiem doboru partnera czy partnerki jest i zawsze było ładne ciało. Szansę ma tylko elita. Wciąż przegrywasz? Naucz się z tym żyć. Happy end będzie istniał ale tylko w kinie.
Being an intelligent or interesting person cannot be enough. The partner's selection determinant is and has always been a beautiful body. The chance has only the elite. Are you still losing? Learn to live with it. Happy end is going to be only in the cinema.
Track Name: It's your time now
TO TWOJA CHWILA
Pokaż co mam nosić
Powiedz kim mam być
Pokazuj mnie palcem, krzycząc odmieniec.
Krzycz niemodny. Krzycz inny. To cię uspokaja.
To zaciera kontury rzeczywistości, w której ja jestem sobą a ty tylko stworzeniem dyktatorów mody. To twoja chwila - wykorzystaj ją, bo zaraz będą inni...

IT'S YOUR TIME NOW
Show me what to wear,
Tell me who I should be
Point me crying RUM
Cry not fashionable. Cry different. It calms you.
It blurs the outlines of reality, where I'm Me and you are only creature made by fashion designers. It's your time now - use it... There will be others soon.
Track Name: Diagnosis = depression
DIAGNOZA = DEPRESJA
Z czym się utożsamiać - odpowiedź nie istnieje.
Co będzie jutro albo za rok - odpowiedź nie istnieje.
Co ma sens a co nie - odpowiedź nie istnieje.
Diagnoza = moja kolejna depresja...
Podpisano: Następna ofiara szukająca odpowiedzi na pytania, które jej nie wymagają...

DIAGNOSIS = DEPRESSION
What to identify with?
What will be tomorrow?
What makes any sense? - NO ANSWERS!
Diagnosis = Depression...
Subscribed by another looser searching answers for questions that don't need them!
Track Name: Slaves nourishment
POKARM NIEWOLNIKÓW
Każda władza potrzebuje pokornych
bo zamykają oczy i w milczeniu znoszą jej kurestwa
A pokora to knebel zamykający ci usta, które powinny rozdzierać ciszę wrzaskiem.
Pokora to przełykanie wściekłości narastającej głęboko wewnątrz, podchodzącej ci do gardła.
Pokora to pozwolić by tobą pomiatano.
To poddanie się racjom innych i nie decydowanie za siebie.
Koniec życia na kolanach!
Nadchodzi czas niepokornych.

SLAVES NOURISHMENT
Every authority wants the submissive
to grit their teeth
to close their eyes
and to bear its shitty actions in silence.
But submission is a gag closing your mouth which should tear the silence with a scream.
Submission is swallowing rage growing deep inside,
coming up to your throat, submission is allowing to be ill-treated.
It's yielding to the rights of others and not deciding for oneself.
On your knees - never again!
The defiant time is coming.